Un évêque s'est levé!  Index du Forum

Un évêque s'est levé!
Forum

 FAQFAQ   RechercherRechercher   MembresMembres   GroupesGroupes   S’enregistrerS’enregistrer 
 ProfilProfil   Se connecter pour vérifier ses messages privésSe connecter pour vérifier ses messages privés   ConnexionConnexion 



 SOUTIEN A NOS EVÊQUES, PRÊTRES, RELIGIEUX, RELIGIEUSES REFRACTAIRES 


           
Bp Williamson o porozumieniu z Rzymem i indulcie w 2003 roku

 
Poster un nouveau sujet   Répondre au sujet    Un évêque s'est levé! Index du Forum -> ARCHIVES -> Archives étrangères
Sujet précédent :: Sujet suivant  
Auteur Message
PelagiusAsturiensis
POLSKIE TEKSTY

Hors ligne

Inscrit le: 11 Déc 2012
Messages: 136

MessagePosté le: Lun 18 Fév 2013, 11:12    Sujet du message: Bp Williamson o porozumieniu z Rzymem i indulcie w 2003 roku Répondre en citant

Bp Williamson o porozumieniu z Rzymem i indulcie w 2003 roku 


Bp Ryszard Williamson: Myślę, że kierownictwo Bractwa wzięło nauczkę z 2001 roku, gdy w okresie następującym po Jubileuszu miało miejsce wiele przyjaznych kontaktów między rzymskimi władzami a niektórymi wysoko postawionymi kapłanami Bractwa Św. Piusa X. A w pierwszych miesiącach 2001 porozumienie wydawało się możliwe i atrakcyjne dla wielu ludzi, między innymi niektóre władze Bractwa, ale uważam, że ten etap minął i oczywiście to, co stało się z Campos powinno było otworzyć oczy oraz wszystko, co stało się Kościele od tamtej pory. Uważam zatem, że kierownictwo Bractwa Św. Piusa X wzięło nauczkę, o tyle, o ile potrzebowało wziąć nauczkę, ale po tych kuszących dniach przyjaźni po Jubileuszu. Ale diabeł powróci. Myślę, że to, co uratowało Bractwo, sformułowałem to wówczas na piśmie, to to, że Bractwo ma obecnie na całym świecie wielu kapłanów na podstawowym poziomie, 300 lub 400, 400 kapłanów, na podstawowym poziomie, którzy troszczą się o dusze, troszczą się o zbawienie dusz, odmawiając swoje modlitwy, będąc wiernymi kapłanami, i próbując zbawiać dusze. A to jest pokorna praca, której Bóg błogosławi. I dopóty, dopóki większość kapłanów Bractwa robi tę pokorną i Bożą pracę, nie myślę, by Bóg pozwolił, by Bractwo wpadło w ręce zesputego Rzymu. 
 
Czego by było potrzeba, by porozumienie między Bractwem Św. Piusa X a Rzymem rzeczywiście mogło działać? Co musiałoby się wpierw zdarzyć? 
 
Bp Ryszard Williamson: Są dwie możliwości. Jeśli Bractwo ulegnie zepsuciu, wtedy porozumienie, zepsute porozumienie będzie łatwe. Jeśli Rzym się nawróci, wówczas porozumienie także będzie łatwe, nie będzie problemu. Jeśli Rzym powróci, jeśli Rzymianie zrozumieją na nowo i powrócą do prawdziwej religii, wówczas Bractwo będzie ich najlepszym przyjacielem i nie będą chcieli mieć żadnych problemów z Bractwem, i dziecinną igraszką będzie ponowne zintegrowanie Bractwa w struktury Rzymu. Ale dopóty, dopóki Rzym trwa przy nowej religii, a Bractwo przy starej, może być tylko wojna między starą religią a nową religią. Tak więc albo Rzym porzuci nową religię, albo Bractwo porzuci starą religię, to się stanie zanim będzie mogło dojść do jakiegokolwiek porozumienia. 
 
Znowu więc wracamy do doktryny, że to różnica w dziedzinie wiary powoduje ten konflikt, który nie może być ukryty pod przykrywką negocjacji. 
 
Bp Ryszard Williamson: Oczywiście, oczywiście. Jak Arcybiskup powiedział: „Minął etap dyplomacji. Ten problem jest zbyz głęboki, zbyt poważny, zbyt doktrynalny, by był rozwiązany manewrami dyplomacji. 
 
Czy Ekscelencja uważa, że fakt, że indult działa tak słabo (i mogę podać kilka ku temu przykładów. Na przykład w archidiecezji Toronto był przypadek, gdzie na Mszy indultowej narzucono Komunię na rękę, a powodem, który podali, była epidemia SARS w Toronto.), czy Ekscelencja uważa, że fakt, że indult działa tak słabo jest rzeczywiście symptomem problemu? 
 
Bp Ryszard Williamson: Tak, oczywiście, ponieważ indult jest środkiem sprzyjającym starej religii. Jeśli więc indult jest w rękach nowej religii, nowa religia zrobi wszystko, co może, by go zamknąć. Więc ciągle widzimy, jak indult jest wykolejany. To przekazywanie lisom odpowiedzialności nad kurnikiem. Indult jest jak kuroochronna kamizelka, którą kury zakładają, by się chronić przez lisami. Czy można sobie wyobrazić, żeby lisy chętnie dawały kuroochronne kamizelki w kurniku? Oczywiście, że nie będą tego robiły. Lisy zrobią wszystko, by usunąć te kuroochronne kamizelki, by mogły cicho wejść i pożreć wszystkie pozostałe kury. To jasne jak słońce. 
 
I mamy ciekawy fenomen, podnosząc temat indultu, że historia ostatnich około dwudziestu lat to Rzym dokonujący inicjatywy po inicjatywie sprzyjających tradycjonalistom i że inicjatywy te, jak się wydaje, zawsze są wykolejane albo nie powodzą się. 
 
Bp Ryszard Williamson: Otóż, Rzym nie chce, by się powiodły. Zaplanowane są tak, by oszukać tradycjonalistów i wciągnąć tradycjonalistów do nowej religii. To jak podanie ręki komuś, kto tonie w rzece, i myśli, że zostanie uratowany, a ręka po prostu jakby wciaga go jeszcze dalej na środek rzeki i topi go jeszcze bardziej. To jest fałszywa ręka podana na ratunek. Mam na myśli to, że lisy nie chcą dbać o kury. Lisy chcą pożreć kury. To jasne. 
 
Więc, czy Ekscelencja uważa może, że indult i inne inicjatywy tego typu to sposób, by zreintegrować tradycyjnych katolików w obecnym zeitgeist (niem.: „duch czasu” -  przyp. tłum.)? 
 
Bp Ryszard Williamson: To sposób na to, by kury dostały się do brzuchów lisów. To sposób na to, by tych, którzy trzymają się starej religi odciągnąć od starej religii do nowej religii. Jeden rząd światowy chce jednej religii i nie chce żadnego poważnego oporu wobec jednej światowej religii. A problemem Tradycji jest to, że to jest prawda. System kłamstw może tolerować jakikolwiek inny system kłamstw, ale jedynym systemem, którego nie może tolerować, to system prawdy, nawet jeśli jest to bardzo mały system, daltego że ten system prawdy, ponieważ jest prawdą, zawsze ma szanse rosnąć. Więc Rzym musi się pozbyć Tradycji katolickiej. To jest takie proste. 
 
Ekscelencja powiedział, że Campos nie funkcjonuje tak dobrze. 
 
Bp Ryszard Williamson: Z perspektywy Tradycji, nie. Campos, pod biskupem de Castro Mayerem i przez dziesięć lat po jego śmierci, do 2001, Campos zrośnięte było z Tradycją, lgnęło do Tradycji, trzymało się mocno Tradycji, ale teraz porzucą ją szybko. Biskup Campos, którym jest teraz biskup Rifan, jest obecny na Nowej Mszy i przyjął Komunię na Nowej Mszy. Myślę, że to był nowy nuncjusz w Rio de Janeiro, nie pamiętam dokładnych okoliczności, ale znajdują się na śliskiej pochyłej i nie są w stanie zatrzymać się. Gdy tylko włożych mały palec w mechanizm, w mechanizm liberalizmu, on zeżre twoją dłoń, zeżre cię aż po łokieć, zeżre cię aż po ramię, zeżre cię całego. 
 
Powiedzmy, że gdy raz dokonało się ustępstwa, prowadzi to do kolejnego i kolejnego… 
 
Bp Ryszard Williamson: Tak, tak, nie można dokonywać żadnych ustępstw wobec liberalizmu. To jest cała rozgrywka, a gdy już się przejdzie na kompromisy, bardzo jest trudno, bardzo, bardzo trudno przestać. 
 
Patrząc też na to inaczej, jednak, widać, że za każdym razem, jak Rzym robi coś, co wygląda jak ustępstwo wobec Tradycji, za każdym razem dają trochę więcej, jak, powiedzmy, najpierw w 1984 był indult, dali tylko Mszę. Potem w 1986 było Mater Ecclesiae dając całe seminarium. Potem w 1988 było Bracwo Św. Piotra, gdzie dali całą organizację. Zaś w Campos pozwolili nawet na tradycyjnego biskupa. Co stoi za tym fenomenem? 
 
Bp Ryszard Williamson: Otóż, lis chce zjeść kury, ale chce stracić jak najmniej, by je dostać. Zaczyna więc dając, powiedzmy, jedną trzecią, potem daje połowę, potem trzy czwarte, dwie trzecie, następnie daje trzy czwarte, następnie daje siedem ósmych. Ale lis doskonale wie, że dopóty, dopóki nie odda ośmiu ósmych, dopóki ktoś nie odda wszystkiego, kura przejdzie na kompromis i lis wie, że gdy tylko kura dokona kompromisu, kura jest pod kontrolą lisa. Stać więc lisa na sięganie coraz dalej i dalej w stronę kury, ale dopóki kura robi kompromisy na końcu, nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla lisa. Dalej będzie mógł pożreć kury. 
 
W ostatnich negocjacjach, jak je znam, między ostanią ofertą, jak ją znam, między Rzymem a Bractwem Św. Piusa X, nadal ma miejsce, powiedział chyba biskup Fellay, naleganie na Vaticanum II i Nową Mszę. To są dwa kluczowe punkty. A w jakiekolwiek porozumienie wdalibyśmy się z Rzymem, Rzym domagałby się w taki lub inny sposób [przyjęcia] zasad nowej religii, czyli Vaticanum II oraz na praktyki nowej religii, czyli Nową Mszę. A gdyby Bractwo przyjęło jakikolwiek kompromis dotyczący którejkolwiek z tych rzeczy, Bractwo byłoby skończone. Jego opór na rzecz prawdy i jego obrona prawdy byłyby skończone. 
 
Skrypt w języku angielskim i tłumaczenie na język polski sporządził Pelagius Asturiensis. Skrypt po angielsku, za Youtube, został sprawdzony przez przeprowadzającego wywiad. 
 
http://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2013/02/16/bp-williamson-o-porozumieniu-z-rzymem-i-indulcie-w-2003-roku/ 


Revenir en haut
Visiter le site web du posteur
Publicité






MessagePosté le: Lun 18 Fév 2013, 11:12    Sujet du message: Publicité

PublicitéSupprimer les publicités ?
Revenir en haut
Montrer les messages depuis:   
Poster un nouveau sujet   Répondre au sujet    Un évêque s'est levé! Index du Forum -> ARCHIVES -> Archives étrangères Toutes les heures sont au format GMT + 1 Heure
Page 1 sur 1

 
Sauter vers:  

Index | creer un forum gratuit | Forum gratuit d’entraide | Annuaire des forums gratuits | Signaler une violation | Conditions générales d'utilisation
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Traduction par : phpBB-fr.com